11 grudnia na Steamie we wczesnym dostępie zadebiutowało MMORPG Ashes of Creation od Intrepid Studios. Produkcja, która zasłynęła głośną kampanią na Kickstarterze i była określana przez niektórych potencjalnym „zbawcą gatunku”, najwyraźniej nie spełniła pokładanych w niej nadziei. Przynajmniej nie na tym etapie rozwoju.
W momencie pisania tego tekstu gra może „pochwalić” się zaledwie 45% pozytywnych opinii na Steamie, co przekłada się na status „mieszane”. W recenzjach graczy powtarza się kilka wyraźnych zarzutów, z których najczęściej wymienianym są bugi.
Według wielu użytkowników obecny stan
Ashes of Creation pozostawia wiele do życzenia. Jeden z graczy stwierdził wprost, że jego zdaniem produkcja nie powinna w ogóle trafić do wczesnego dostępu. Inny przyznał, że przez częste awarie stworzenie postaci zajęło mu aż 109 minut.
W komentarzach pojawiają się również wątpliwości, czy gra w ogóle doczeka się wersji 1.0. Część społeczności wskazuje, że tytuł rozwijany od ponad 8 lat wciąż prezentuje zaskakująco niski poziom dopracowania. Krytykowany jest także pusty świat, słaba wydajność oraz monotonia rozgrywki, która – zdaniem graczy – szybko daje o sobie znać.
Nie wszystkie opinie są jednak negatywne. Część graczy dostrzega w
Ashes of Creation duży potencjał na przyszłość, chwaląc m.in. oldskulowy charakter rozgrywki.
W dobrym odbiorze
Ashes of Creation nie pomaga również cena. Wersja Early Access kosztuje obecnie 197,19 zł, jednak jest to oferta promocyjna, obowiązująca tylko do 25 grudnia. Po tym terminie koszt wzrośnie do 231,99 zł, co dla wielu osób jest trudne do zaakceptowania przy aktualnym stanie MMORPG.
Warto przy tym zaznaczyć, że zainteresowanie grą jest całkiem spore. Z danych
SteamDB wynika, że
Ashes of Creation w szczytowym momencie przyciągnęło ponad 31 tysięcy graczy jednocześnie. Pytanie tylko, ilu z nich zostanie na dłużej i czy
Intrepid Studios zdoła odbudować zaufanie społeczności przed pełną premierą.
Źródło:
Kamil Kleszyk - GRY-OnLine
|
| Klemens
|
| 2025-12-15 18:58:43
|
|
|